W “Trzynastce” maluchy nie płaczą!

Rozmowa z Dyrektor Miejskiego Przedszkola nr 13 im. Doroty Gellner, panią Anną Izdebską.

Joanna Nowak i dr.Anna Izdebska



Za nami rozpoczęcie roku szkolnego. Jak wyglądają pierwsze dni przedszkolaka w “Trzynastce”?



Dla starszych grup, które kontynują naukę w naszym przedszkolu, to powrót do znanego im trybu zajęć. Pamiętają, że atrakcyjny plan dnia nie daje im czasu na nudę. Nauka, wspólne zabawy i wycieczki, wszystko to sprawia, że niektóre z nich już w sierpniu zaczynają dopytywać się, kiedy wrócą do przedszkola? Natomiast dla trzylatków to czas poznawania nowego miejsca. Tym, które wcześniej chodziły do żłobka, odnalezienie się w nowym środowisku nie stanowi już takiego problemu. Trudniej mają te dzieci, dla których przedszkole jest pierwszym momentem rozstania z rodzicami. One to wymagają więcej uwagi i doświadczenia pedagogicznego naszej kadry. 


Z jakimi trudnościami spotykają się dzieci w tym czasie?

Wiele zależy tu od ich charakteru. Takim podstawowym przeżyciem, które dotyka każdego przedszkolaka jest rozstanie z rodzicami. W domu dziecko wie, że mama jest zawsze obok. Tutaj wie, że jej nie ma. Rodzi to brak pewności i poczucia bezpieczeństwa. Pewną presją jest też hałas, duża grupa i nowe osoby. Nie każdy nowy przedszkolak jest na tyle otwarty, aby samemu dołączyć do grupy. Potrzeba tu dużo wyrozumiałości i czasu na odnalezienie się. 

Szczególną grupą są dla nas dzieci, które nie mają rodzeństwa. Tutaj przestają one być już w centrum uwagi. Praca w grupie to dla nich trudna lekcja kompromisów, ale zawsze mogą liczyć na nasze wsparcie.

Początek roku to również trudny czas dla nauczycielek. Z jakimi trudnościami spotykają się one w tym czasie?

To prawda. Po czasie wakacyjnego odpoczynku, powrót do tętniącego życiem przedszkola, nie bywa łatwy. Żywiołowość dzieci potrafi na koniec dnia przyprawić o ból głowy. Trzeba jednak pamiętać, że ten rodzaj pracy wiąże się z czymś, co nazywamy powołaniem. Ta wewnętrzna potrzeba wspierania młodego człowieka jest silniejsza, niż codzienne trudności. Jednocześnie życie pokazuje, że dorośli również wiele mogą nauczyć się od dzieci. Zapewne każda z pań tu pracujących, mogłaby przytoczyć wiele sytuacji, które nauczyły ją czegoś nowego. Nie jest to praca łatwa, ale daje wiele satysfakcji.

Wspomniała Pani, że jednym z trudniejszych momentów dla dziecka jest rozstanie. Nie ukrywam, że dla mnie, jako młodej mamy, moment ten również nie był łatwy. Na co uczuliłaby Pani rodziców, którzy po raz pierwszy zostawiają swoją pociechę w przedszkolu? 

Najczęściej dzieci płaczą tylko przy rodzicach. W większości przypadków, wejście do sali pełnej zabawek i rówieśników, staje się początkiem dobrej zabawy. Dlatego nie warto poddawać się emocjom, które chwilowo przeżywa dziecko. Zachęcam rodziców, aby nie kierowali się tym co widzą w momencie rozstania. Wiem, że nie jest to łatwe, ale doświadczenie pokazuje, że wasze zdecydowanie i pozytywne nastawienie, ułatwią dziecku pokonanie tej trudnej chwili. Każdy rodzic najlepiej zna swoją pociechę i najlepiej wie, jak w tym momencie dodać jej skrzydeł. 

Czasami jednak rozstania te wyglądają dramatycznie...

To prawda. Bywa, że dziecko przy rozstaniu płacze, krzyczy i kurczowo trzyma się, by rodzic go nie zostawił. Często wyszukuje różne sposoby, aby choć na chwlię zatrzymać rodzica: coś je raptem zaboli, koniecznie musi się przytulić, lub powiedzieć coś bardzo ważnego. Niektóre dzieci dopytują rodziców, o której po nie przyjdą? To ważne dla dziecka. W takich momentach liczy się szczerość rodzica i konsekwentność. Maluch potrzebuje wiedzieć, że mama/tata wróci o określonej porze. Dziecko bawi się radośnie, np. do podwieczorku, a później czeka, na umówione przyjście rodziców. 

Bywa, że stres rozstania staje się u dzieci powodem bólu brzucha, trudności z zasypianiem, lub biegunki. Są to naturalne objawy, które z każdym dniem powinny słabnąć, aby w końcu ustąpić całkowicie. O wszystkich dolegliwościach nauczyciele, na bieżąco, informują rodziców i warto, aby rodzice czynili podobnie. Zapewniam, że nawet te najtrudniejsze rozstania, z każdym dniem, będą stawały się co raz łatwiejsze.

Jak w “Trzynastce” nauczyciele zdobywają zaufanie dzieci? 

W pierwszych miesiącach roku szkolnego realizowany jest program adaptacyjny: ”W trzynastce maluchy nie płaczą”. Jego celem jest zmniejszenie stresu, jaki zwykle towarzyszy dzieciom przy przekraczaniu progu przedszkola. W tym czasie dużo uwagi poświęcamy dziecięcym emocjom i ich poczuciu bezpieczeństwa. Dla malucha, który po raz pierwszy widzi tyle dzieci na raz, to rewolucja. Często traci pewność siebie, gdyż w domu był najważniejszy, a tutaj jest jednym z wielu. Zapoznajemy dzieci z zabawami i piosenkami, które pomogą im wyrazić to, co czują. Piosenki i wiersze autorstwa D. Gellner, patronki przedszkola, zawsze spotykają się z żywym zainteresowaniem dzieci. Zachęcają je do zabawy i wywołują uśmiech na dziecięcych twarzach.


Zdjęcia są własnością: Joanna i Mariusz Nowak


Joanna Nowak Siedlce | Wsparcie rodziny

Wszystkich zainteresowanych,
zachęcam do kontaktu.
Serdecznie pozdrawiam!

Joanna Nowak
joanna.nowak@mail.com