1. Przemęczone szkołą
Zwyczajnie potrzebują relaksu. Nieustanny stres związany z nauką i kontaktami rówieśniczymi staje się na tyle męczący, że potrzebują odreagować w zabawie. Niestety, jeśli bawiąc się w swoim pokoju, często słyszeli: "ciszej tam", "nie skacz, bo coś sobie zrobisz", czy "nie kop piłki w domu", to nie ma się co dziwić, że świat wirtualny jest dla nich najlepszą alternatywą.
2. Niedowartościowane
W świecie wirtualnym dzieci zawsze są bohaterami. Nikt ich tam nie krytykuje, nie ocenia. Mogą być kim chcą. Znajdują tam podobnych sobie, którzy dają im pocieszenie i zrozumienie. Nie znajdują tego natomiast u rodziców, dla których najistotniejszymi stają się w tym momencie oceny i to, co ktoś nieudolnie naskrobał w podstawie programowej.
W szkole dziecko nie ma możliwości być bohaterem. Jeśli będzie bohaterem dla kolegów, to przestaje nim być dla nauczycieli, i odwrotnie. Spraw, niech będzie nim, przynajmniej w swoim domu! Wyjdź naprzeciw tej jego bardzo istotnej potrzebie – potrzebie akceptacji.
3. Samotne
Bardzo często, dzieci po szkole zostawiane są samym sobie. Rodzice nie pielęgnują z nimi dobrych relacji, krytykują i nie poświęcają czasu. Oczywiście często sami są zapracowani i sfrustrowani, co niejednokrotnie wyładowują na dzieciach. Ta frustracja bierze się oczywiście stąd, że rodzice sami nie mają czasu na rozwijanie własnych zainteresowań, przez co są mało atrakcyjni osobowościowo.
4. Nudzą się
4. Nudzą się
Świat cyfrowy jest potężną ogarniającą nas zewsząd machiną i jest dużo ciekawszy niż, np. szkoła. Lektury, które pomimo, że zawierają wartościowe treści, ze względu na swój styl, nie mają szans u większości młodzieży.
5. Uzależnione
Dzieci łatwiej uzależniają się, niż dorośli. Mózg szybko uczy się schematów. Zapamiętuje, że kiedyś po ciężkim dniu w szkole, była fajna rozgrywka piłkarska na tablecie. I to był dobry odpoczynek. Po kilku podobnych sytuacjach, pierwszą myślą, która przychodzi w zmęczeniu staje się: "Aby do wieczora, aby walnąć się na łóżko z tabletem i odpocząć...".
6. Naśladują dorosłych
Dzieci widzą, jak wielkie znaczenie dla rodziców ma tablet, telewizja, czy smartfon. Jeśli zdarzy się wypadek i dziecku wypadnie z rąk telefon rodzica – w domu potrafi wybuchnąć nieziemska awantura. Dziecko wie, że wielkie awantury robi się przecież o rzeczy ważne i znaczące, czyż nie? Dlatego komputer nabiera dla niego przynajmniej takiego samego znaczenia, co dla rodziców. Bywa, że i większego, ponieważ niejednokrotnie zastępuje mu on kontakty społeczne.
7. Uciekają
Kiedy dzieci były małe, były panami swojego wolnego czasu. Teraz jest szkoła i to ona wyznacza im, co mają robić w klasie i po powrocie do domu. W świecie wirtualnym tak nie jest. Klikasz "pause" i bez niczyich pretensji zabierasz się za coś innego. Nie jesteś do niczego zobowiązany, to tylko zabawa.
Natomiast świat realny, to nieustanna presja. Najgorsza jest ta ze strony najbliższych. Dziś rodzice zarządzają swoim dzieckiem, jak projektem i potrafią zamienić każdy rodzaj rozrywki swojego dziecka w walkę o to, aby być najlepszym. Oczekują bicia rekordów, by pieniądze, które wydają nie były wywalone w błoto. Nie liczy się już piłka nożna dla samego wyszalenia się i pokopania piłki. Rodzice oczekują goli na meczach. W przeciwnym razie rozliczą się z trenerem, albo przepiszą dziecko do innej szkółki.
Natomiast świat realny, to nieustanna presja. Najgorsza jest ta ze strony najbliższych. Dziś rodzice zarządzają swoim dzieckiem, jak projektem i potrafią zamienić każdy rodzaj rozrywki swojego dziecka w walkę o to, aby być najlepszym. Oczekują bicia rekordów, by pieniądze, które wydają nie były wywalone w błoto. Nie liczy się już piłka nożna dla samego wyszalenia się i pokopania piłki. Rodzice oczekują goli na meczach. W przeciwnym razie rozliczą się z trenerem, albo przepiszą dziecko do innej szkółki.
To tylko niektóre argumenty, które przychodzą mi na myśl. Oczywiście jestem jak najbardziej za tym, aby dzieci korzystały z komputerów. To ich taki współczesny trzepak. Problem polega na tym, aby nie było to ucieczką od świata prawdziwego, do świata fikcyjnego. A za to odpowiadamy my - dorośli...
Właścicielem zdjęcia jest: Mamazone.pl
Wszystkich zainteresowanych,
zachęcam do kontaktu.
Serdecznie pozdrawiam!
Joanna Nowak
joanna.nowak@mail.com
